dwór

Zaproszenie na weekend do Muzeum Ziemiaństwa w Dąbrowie

 

Dąbrowa położona jest we wschodniej części województwa mazowieckiego, w gminie Przesmyki powiatu siedleckiego. Zabudowa wsi rozciąga się głównie wzdłuż cieku Kołodziejki wypływającej w okolicy sąsiednich Raczyn i będącej lewobrzeżnym dopływem Bugu.

Na południe od Dąbrowy usytuowana jest kolonia o nazwie Podraczynie, stanowiąca odrębne sołectwo. Do lat 50. XX w. na tej kolonii stały zabudowania folwarczne majątku. Podraczynie znalazło swe miejsce w historii z powodu wybuchu na polach rakiety V-2, próbnego egzemplarza broni testowanej wiosną 1944 r. na terenie wschodniej Polski przez armię III Rzeszy. Wydarzenie miało miejsce w sobotę 27 V 1944 r. W zbiorach Muzeum Regionalnego w Siedlcach znajduje się pięć elementów z tej konkretnej rakiety.

Od 1 października 2015 r. w budynkach dawnego Natolina funkcjonuje Muzeum Ziemiaństwa w Dąbrowie. Ma w swej ofercie m.in. zwiedzanie ekspozycji stałej w klasycystycznym dworze, odpoczynek w zabytkowym parku, łowienie ryb oraz możliwość pływania łódką i rowerem wodnym na stawie lub zamieszkanie w pokojach gościnnych. Zapraszamy gości na dłuższy pobyt w tym oddziale Muzeum Regionalnego w Siedlcach. Bowiem okolica jest unikatowa w skali kraju pod względem przyrodniczym, kulturowym czy narodowościowym. Tutaj odkryjemy ślady walk caratu z unitami, zabytkowe świątynie mariawickie, prawosławne, katolickie, jedyną w Polsce neounicką, cmentarze tatarskie (mizary) czy żydowskie. W pobliskich Łosicach jest zapewne jedyny w Polsce kirkut z zachowanymi polichromiami na macewach. Muzeum Ziemiaństwa może stanowić dla turysty centrum, pozwalające na zorganizowanie rodzinnych wypadów po regionie lub wycieczek grupowych. O lokalizacji wymienionych atrakcji turystycznych i historycznych goście uzyskają informacje od pracowników muzeum, mieszczącym się w dworku o przyjemnych dla oka proporcjach. Turyści są zachwyceni nie tylko budynkiem, lecz także jego otoczeniem.

Polecamy zwiedzanie wschodniej części województwa mazowieckiego nie tylko szlakiem siedzib ziemiańskich. Na przykład na obszarze sąsiedniej gminy Korczew są trzy rezerwaty leśne: „Dębniak”, „Kaliniak” i „Przekop”. Na poniższych przykładowych trasach możecie Państwo poznać nie tylko atrakcje przyrodnicze regionu, zabytki architektury murowanej i drewnianej, ale także spotkać się z pasjonatami tworzącymi klimat regionu.

 

Budynek- Muzeum Ziemiaństwa w Dąbrowie
fot. Sławomir Kordaczuk

Trasa wschodnia

Korczew – Drażniew – Ruda – Mężenin – Klimczyce – Sarnaki – Stare Mierzwice – Zabuże

 

Wspomniany wcześniej Korczew jest najbardziej nasyconym historią miejscem w powiecie siedleckim. Zespół pałacowo – parkowy odzyskała rodzina. Obecnie funkcjonuje jako firma, mająca w swej ofercie również przedsięwzięcia o charakterze kulturalnym, m.in. cykliczne uroczystości „Zielony Korczew” i wystawy o tematyce regionalnej. Prowadzi też sklepik z pamiątkami. Turysta może zwiedzić pałac i park, do którego przylega rezerwat leśny „Dębniak”, o charakterze grądu i cechach parku przypałacowego. Do atrakcji w parku należy zaliczyć imponującej wielkości grupę platanów i menhir spełniający pozytywne życzenia. Między Korczewem i Drohiczynem funkcjonuje jedna z trzech przepraw promowych łączących województwo mazowieckie z podlaskim. Następne promy pływają po Bugu między Zabużem i Mielnikiem oraz Gnojnem i Niemirowem.

Wędrujący z Korczewa na wschód zachwycają się widokami w kierunku północnym. Jadąc skrajem doliny Bugu mają jak na dłoni panoramę Drohiczyna, szczególnie atrakcyjną w Laskowicach. Dalej za Górami (to jest nazwa wsi) i lasami jest malowniczo położony Drażniew. W pobliżu tej wsi Toczna wpada do Bugu. Na niej kończy się obszar Parku Krajobrazowego „Podlaski Przełom Bugu” i zaczyna Nadbużański Park Krajobrazowy. W położonym na wschód od wsi lesie Topolina zachował się jeden z nielicznych zabytków techniki wojennej w regionie, lej po wybuchu rakiety V-2. Wiele z nich zostało zasypanych nawet jeszcze w czasie wojny. Ten jest usytuowany w oddziale lasu nr 30 Nadleśnictwa Sarnaki. W Drażniewie przetrwał zawieruchę wojenną młyn wodny, na rzece Toczna, przebudowany obecnie na dom mieszkalny. Inne młyny na tej rzece zostały spalone przez armię III Rzeszy w lipcu 1944 r. Z tej wsi możemy dojechać do Rudy, zwanej niegdyś Instytutową. W niej Wiesław Kaczyński prowadzi jedyny czynny w regionie młyn na napęd wodny. Wraz z drewnianym domem właściciela tworzy bardzo malowniczą zagrodę młynarską odbijającą się w spiętrzeniu wody.

Dalej droga prowadzi przez las, jest fragmentem popularnej Nadbużanki. Wiedzie do Mężenina, miejscowości wypoczynkowej, zabudowanej także przez mieszkańców Siedlec domkami letnimi. Mężenin to wieś z najbardziej sensacyjnymi wątkami ze wszystkich miejscowości na tej trasie. Położona jest na wschodnim skraju województwa mazowieckiego (gmina Platerów w powiecie łosickim). Jej historia sięga przełomu XIV/XV wieku. Mieszkańcy znajdują na polach, w żwirowni czy w Bugu przedmioty ilustrujące jej bogate dzieje z okresu dawnego osadnictwa lub czasów nam bliższych. Istniała tu niegdyś przystań i punkt przeładunku zboża. Stąd większa ilość pamiątek w ziemi niż w innych miejscach. Tutaj wyłowiono w wodzie kilka lat temu czaszkę tura i znajduje się szczątki po wybuchach niemieckich rakiet V-2 z wiosny 1944 roku. W lesie przy wyjeździe na Platerów usypano tajemniczy kopiec o wyjątkowym kształcie. W pobliżu znajduje się stara drewniana szkoła. Ale Mężenin znany jest przede wszystkim z istnienia tu dworu. Nie jest to obiekt piękny, jednak interesujący poprzez nasycenie historiami pozostawionymi przez ludzi znanych w całej Polsce.

Dwór w Mężeninie stanowi obecnie własność prywatną. Niedawno poddano go częściowemu remontowi. Obiekt ma niecodzienny kształt. Korpus główny, piętrowy z drewnianą nadbudówką, przykryty jest dachem pulpitowym. Taki dach nie jest spotykany w architekturze podlaskich siedzib ziemiańskich. Dwór ma parterowe aneksy po obu stronach. Ozdobę fasady stanowi ryzalit z arkadowym wejściem na parterze. Na piętrze ryzalitu powtórzono arkadowy rytm loggii. Do dworu prowadzi zabytkowa brama, a wokół rozciąga się park z pomnikowymi drzewami.

Nie tylko kształt jest niezwykły tego budynku. Niemniej unikatowa jest jego historia. Początek sensacyjnego rozdziału dziejów tego domu łączy się z Józefem Piłsudskim i polskimi teozofami. System ten wpłynął na charakter wolnomularstwa. Polskie Towarzystwo Teozoficzne powstało 15 stycznia 1920 r. Do lóż masońskich wstąpiło wielu piłsudczyków z najwyższego szczebla, m.in. Bogusław Miedziński, Walery Sławek, Adam Koc, Bolesław Wieniawa – Długoszowski.

Komendant sam do masonerii nie należał. Polecił wstąpić do niej ludziom ze swego otoczenia, gdyż rozumiał, że trzeba wiedzieć, co się w tych środowiskach dzieje. Liczył na to, że przynależność Polski do światowej masonerii może wpłynąć na poparcie w rokowaniach pokojowych. Po 1926 r. Józef Piłsudski zażądał wystąpienia swym podwładnym z masonerii, a lożom uśpić się. Uważał, że już Polska jest na tyle silna, iż nie musi podlegać wpływom międzynarodowym. Nie wnikał w życie osobiste swych podkomendnych. Popierał jednak teozofów i w pierwszych latach po przewrocie majowym wykorzystywał organizacje masońskie do swych gier politycznych. Tylko zwracał baczną uwagę, aby te stowarzyszenia nie były uzależnione od międzynarodowych centrów decyzyjnych.

Podobno inspiracja zakupu dworu i parku w Mężeninie wyszła od samego Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego. Ten fakt spójnie by się wiązał z zasługami, jakie teozofowie wnieśli w pomoc ofiarodawcy podczas zamachu majowego. Zaczęło się od 1924 r., gdy dwór został wydzierżawiony na dwa miesiące na kolonie letnie dla członków Polskiego Towarzystwa Teozoficznego. Po kilku sezonach prowadzenia akcji wakacyjnej, obiekt zakupiono na własność. W ten sposób powstał prężnie działający ośrodek.

Zaskakujący okazał się sposób nabycia majętności. Otóż z Aleksandrą Piłsudską współpracowała w Towarzystwie Popierania Kolonii Letnich i w kooperatywie budowlanej „Nasz Dom” Maria Podwysocka. Marszałkowa przekazała jej znaczną sumę pieniędzy, którą rozdzielono wśród teozofów. Ci złożyli poszczególne kwoty do wspólnej kasy i utworzyli Spółdzielnię Kultury Rolnej i Kolonii Letnich, przemianowaną wkrótce na Towarzystwo Miłośników Uroczyska „Mężenin”.

Zakupiono dwór z parkiem i częścią gruntu majątku o pow. ok. 50 ha. Parterową siedzibę odnowiono i w latach 1933-1936 dobudowano piętro. Na parterze urządzono dużą salę z przeznaczeniem na zebrania. Prawdopodobnie w jednym z pomieszczeń piętra odbywały się nabożeństwa wyznawców kościoła liberalnokatolickiego, który został oficjalnie zarejestrowany w Polsce. Nie ma tylko prawa prowadzenia ksiąg metrykalnych. Bywał tutaj także Janusz Korczak (Henryk Goldszmit), wolnomularz inicjowany w Loży „Gwiazda Morza”. Przebywając w Mężeninie nie interesował się dziećmi ze wsi. Obserwował zachowania tylko tych dzieci, z którymi przyjeżdżał na letnisko i dzieci innych letników. Prowadził badania i konsultował z młodzieżą fragmenty swej twórczości pisarskiej.

Wątek pisarski możemy kontynuować nawiązując do twórczości Wandy Wasilewskiej i Heleny Mniszkówny. Otóż pierwsza z wymienionych pisarek bywała w Mężeninie na wakacjach z matką i drugim mężem Marianem Bogatką. W powieści Ziemia w jarzmie opisała pogrzeb hrabiego Włodzimierza Humnickiego, syna właścicieli pobliskiego majątku w Ruskowie. Jego postać pojawia się też w Trędowatej, jako głównego bohatera powieści.

Wędrując z nurtem Bugu na wschód, przemieścimy się z Mężenina do Klimczyc. Był tu niegdyś drewniany dwór, który został rozebrany w 1942 r. Z dawnego zespołu kilku obiektów pozostała tylko murowana oficyna zwana Kasztelem. Wzniesiono ją około 1840 r. dla Podczaskich, w modnym wówczas stylu neogotyckim. Charakterem budowli dowodzono wielowiekowej historii rodu. Sięgano do czasów średniowiecza i osadnictwa rycerskiego. Kasztel w zamyśle fundatorów miał świadczyć o tradycji rycerskiej rodu. Budynek ten pełnił pierwotnie funkcję oranżerii. Doskonale widoczny jest z szosy, po prawej stronie na wzniesieniu.

Podczascy pozostawili również dwór w Sarnakach. Jest to obiekt wzniesiony w latach 50. XIX wieku i niedawno wyremontowany przez Nadleśnictwo, które ma w nim swą siedzibę. Warto przyjechać tutaj na dłużej. Nadleśnictwo oferuje zapoznanie się z wystawą trofeów łowieckich z kolekcji Jana Okrucha, wystawą przyrodniczą w sąsiednim budynku i obok niego zwiedzający chętnie przywołują hodowane tu za ogrodzeniem dziki. Obok ogrodu dworskiego, w obniżeniu terenu zbudowano zbiornik retencyjny z wyspą i na niej altaną. Urządzono także ścieżkę dydaktyczną „Leśna Edukacja”.

Polecam kontynuować zwiedzanie Sarnak na rynku świadczącym, iż Sarnaki w latach 1754-1869 były miastem. Obecnie w centrum urządzony jest skwer. Na jego środku odsłonięto 14 V 1995 r. pomnik Armia Krajowa w Operacji V-2. Został wzniesiony z inicjatywy Środowiska Żołnierzy Oddziału Partyzanckiego „Zenona”, biorącego w maju 1944 r. udział w tej operacji.

Dalej na południe, w kierunku Lublina, znajduje się kompleks budynków parafialnych. Obecnie istniejący kościół drewniany i otynkowany wewnątrz pw. św. Stanisława Bpa, został wzniesiony w 1816 r. z fundacji właściciela miasta Stanisława Ossolińskiego. W 2013 r. na zachód od obecnego rozpoczęto budowę kościoła murowanego.

W sarnackim kościele są najwspanialsze organy w diecezji drohiczyńskiej. Taką samą rangę miały także wtedy, gdy Sarnaki wchodziły w skład diecezji siedleckiej czyli podlaskiej. Gdy jest grany Marsz weselny Feliksa Mendelssohna, to aż ściany drżą! Instrument pochodzi z opuszczonego kościoła ewangelickiego w Lwówku Śląskim. Barokowy prospekt 48-głosowych organów powstał w poł. XVIII w. Ostateczny kształt nadano podczas przebudowy w 1931 r. we Frankfurcie. Instrument został sprowadzony w 1950 r. przez ks. Bolesława Kulawika.

W kościele szczególnym kultem cieszyła się Matka Boska Szkaplerzna z 2 poł. XVII w., umieszczona w lewym bocznym ołtarzu. Jej wizerunek został wzbogacony w 1699 r. o srebrną sukienkę ze złotymi kwiatami. Wykonano ją z funduszy Aleksandra Butlera i części kosztowności wotywnych.

W Sarnakach stoją jeszcze budynki zabytkowego browaru Szumerów, który został założony w 1874 r. i produkował piwo i napoje gazowane do 1975 r., czyli do czasu utworzenia woj. bialskopodlaskiego. Wówczas w zlikwidowanym browarze założono Przetwórnię Owocowo-Warzywną.

Dalej podróżując szlakiem nadbużańskim, dotrzemy przez Rozwadów do Starych Mierzwic. Tę miejscowość letniskową polubili nie tylko siedlczanie, mający w północnej części letnie domki. Wśród zwartej zabudowy wsi pomieszkuje także popularna aktorka.

W południowej części, w pobliżu ośrodków wypoczynkowych, znajduje się mogiła żołnierzy polskich poległych na przełomie lipca i sierpnia 1920 r. w wojnie polsko – bolszewickiej. Obok na głazie umieszczono tablicę informacyjną o stoczonej walce patrolu Oddziału Partyzanckiego „Zenona” z Niemcami w Akcji V-2 26 V 1944 r.

Na południe od Mierzwic jest znane przede wszystkim wędkarzom miejsce nad Bugiem zwane Trojan. Nazwa pochodzi od trzech jezior, z których pozostało tylko jedno. Utrzymywane jest w czystości roślinnej przez wędkarzy regionu i przez nich nawiedzane w celu połowu ryb.

Dalej drogą przez las dojedziemy do dworu w Zabużu. Jest to obiekt najpiękniej usytuowany w tej części Polski, na skarpie z przepięknym widokiem na Bug. Przypuszcza się, że dwór został wzniesiony w 2 poł. XIX w. przez Ludogowskiego jako parterowy. Na początku XX w. powiększono go o piętrowe skrzydło. Dobudowano do niego taras wsparty na dwóch filarach. W ten sposób uzyskano oryginalny podjazd do budynku. W dwudziestoleciu międzywojennym pokoje użyczano w nim letnikom. Podobnie, jak w zbudowanym obok letnisku Zieleniewskich. Obecnie firma Dwór w Zabużu ma bogatą ofertę dla wszystkich pragnących spędzić tu weekend, zorganizować uroczystość rodzinną czy konferencję lub zadbać o własne zdrowie i urodę.

Zabuże nie musi być ostatnim punktem proponowanej trasy zwiedzania regionu. Stąd jest możliwość przepłynięcia promem przez Bug do Mielnika i dalej zwiedzania miejscowości południowej części województwa podlaskiego: Mielnika (Góra Zamkowa, punkt widokowy na skraju odkrywki kredy, prywatne muzeum geologiczne Adama Borowskiego, kościół katolicki, cerkiew prawosławna i synagoga z galerią sztuki), Grabarka (Góra Krzyży, żeński klasztor prawosławny), schrony Linii Mołotowa, Koterka (malownicza cerkiew drewniana nad sadzawką), Siemiatycze (cmentarz katolicki z reliktami bitwy powstania styczniowego, w Siemiatyckim Ośrodku Kultury galeria malarstwa Ryszarda Brzeskiego – absolwenta prywatnej szkoły artystycznej sióstr Karpińskich w Siedlcach, świątynie: katolicka, prawosławna i ewangelicka).

Z Zabuża warto też udać się na południe przez Klepaczew (organizatorzy spływów tratwami po Bugu), Serpelice (ośrodki wypoczynkowe i kwatery prywatne, świątynia drewniana, Kalwaria Podlaska) i Borsuki (pensjonat Dwór Zaścianek, jedyny w regionie pomnik zniesienia pańszczyzny i „Impresja”, firma oferująca enoturystykę czyli turystykę winiarską). Dalej trasa wiedzie przez Gnojno (miejscowość rodzinna aktora Wacława Kowalskiego z punktem widokowym na Bug, kościołem przebudowanym z cerkwi prawosławnej i z przeprawą promową do Niemirowa), Stary Bubel (dawna drewniana cerkiew unicka, dzieła artystów wykonane podczas festiwali Land Art), Stary Pawłów (drewniana świątynia neounicka), Janów Podlaski (zamek biskupów łuckich, świątynie, Galeria Autorska Macieja Falkiewicza, Stadnina Koni na Wygodzie) i w pobliżu wiele ciekawych obiektów powiatu bialskiego w województwie lubelskim, w tym obok Janowa przeuroczy Pensjonat Uroczysko Zaborek Lucyny i Arkadiusza Okoniów.

Pałac w Korczewie
Dwór w Sarnakach
Dwór w Zabużu

.

Trasa południowo – wschodnia

Łysów – Niemojki – Łosice – Chotycze – Toporów – Falatycze  – Czeberaki – Bachorza – Huszlew – Kownaty – Dziadkowskie-Folwark

 

Na tę trasę wyjeżdżamy z Dąbrowy w kierunku Łosic, przez Wólkę Łysowską. Za nią leży Łysów, który w połowie XV w. należał do Jana Łysowskiego a później m.in. do Tadeusza Matuszewicza (1765-1819), szambelana króla Polski Stanisława Augusta. Ten właściciel był działaczem politycznym, pisarzem, wolnomularzem, mówcą i posłem na Sejm Czteroletni. Brał udział w opracowywaniu Konstytucji 3 maja. Pełnił rozliczne funkcje i urzędy, m.in. w 1809 r. był członkiem Rządu Centralnego Wojskowego Tymczasowego Obojga Galicji, ministrem skarbu Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego oraz senatorem Królestwa Polskiego. Wśród następnych właścicieli majątku warto zwrócić uwagę na Ludwika Kickiego bohatera powstania listopadowego, generała wojsk polskich, który walczył pod Domanicami i Iganiami 10 IV 1831 r. Od 1811 r. pełnił funkcję adiutanta księcia Józefa Poniatowskiego. Poległ w bitwie pod Ostrołęką.

Ale miejscowość znana jest przede wszystkim dzięki Stefanowi Żeromskiemu, który był korepetytorem Adama Rzążewskiego, syna Anieli z Dobrzyńskich i literata Adama Rzążewskiego. Wybitny pisarz przybył tutaj tuż po swoim debiucie literackim i oficjalnie występował jako praktykant gospodarczy. Przebywał w Łysowie od  2 XII 1889 do 17 VIII 1890 r. Wdał się także w romanse z córkami Jakuba Dobrzyńskiego, znane z jego pamiętników. Poznał również okolicę z jej mieszkańcami i wgłębił się w historię rodu pracodawców.

Zainteresował się historią i męczeństwem miejscowych unitów. Ich prześladowania opisał w nowelach Ananke, Do swego Boga oraz Poganin. Świadkiem owych wydarzeń jest kościół pw. Matki Boskiej Różańcowej. To dawna świątynia greko-katolicka wzniesiona w 1755 r. pw. Opieki NMP. W 1819 r. została uposażona przez Tadeusza Matuszewicza w ziemie i inne przywileje. Zimą 1875 r. zamieniono ją na cerkiew. Po ukazie carskim z 30 IV 1905 r. wszyscy unici przyjęli religię rzymsko-katolicką.

Łysów zapisał chlubną kartę w latach prześladowań unitów. W 1867 r. parafię zmuszono do zapłacenia kontrybucji za opór wobec prób usunięcia z cerkwi naleciałości katolickich. W tym samym roku do Łysowa przybyli kozacy pod wodzą naczelnika Klimenki, który postanowił siłą wymóc zgodę unitów przejścia na prawosławie. Żądał pisemnej zgody na zmianę wiary. Wówczas na śmierć została zakatowana dziewczynka z Ruskowa, Tereska Midzicka. Śmiało odpowiedziała odmownie na przemowę naczelnika. Jej postawa i ofiara ocaliła przed pobiciem pozostałych unitów. W 1975 r. w ścianę świątyni wmurowano tablicę pamiątkową, poświęconą zamęczonej unitce.

We wsi zachowały się resztki założenia dworskiego. Częściowo ocalała aleja lipowa prowadząca do niego od szosy w kierunku Niemojek. Między lipami stoi do dziś maleńka drewniana kapliczka unicka. Z kilku stawów, jakie były chlubą prof. Michała Gniazdowskiego, który odkupił zlicytowany majątek w 1931 r. od Państwowego Banku Rolnego, ocalały tylko trzy. Nazywają się Gopło, Jadwiga i Rubin (ten przyjął nazwę od koloru odbijającego się w nim zachodzącego słońca). Z zabudowań folwarcznych zachowały się murowane: obora i spichlerz. Natomiast ślady dworu są w postaci schodów i murowanych narożników, zarośniętych krzakami bzu. Z usytuowania można sobie wyobrazić, jakie jego mieszkańcy mieli piękne widoki na park i stawy.

Właściciele dóbr Łysów i okolicznych majątków byli chowani na cmentarzu parafialnym w Niemojkach, leżących przy dawnym trakcie Łosice – Drohiczyn i przy dawnej linii kolejowej Siedlce – Połock – Bołogoje. Pierwszy pociąg przejechał przez tę stację w  1904 r. Natomiast ruch pasażerski na przystanku Niemojki został otwarty dopiero 15 VI 1913 r. Mieszkańcy tej wsi mogli już podróżować między stacjami Przymordy i Platerowo, ale bez bagażu. Z zespołu obiektów kolejowych polecam zapoznanie się z budynkami pochodzącymi z czasów budowy w latach 1903-1906 tej linii. Są to: budynek stacji i obok drewniana koszarka (kazarma). Zwłaszcza drugi z wymienionych jest godny uwagi jako przykład mistrzostwa cieśli sprzed ponad 100 lat. Koszarki wznoszono na trasie dla 9-osobowych drużyn odcinków drogowych. W późniejszym czasie były zwykle zamieniane na trzy mieszkania. Ta niedawno została otynkowana i straciła swój ciesielski charakter.

Historię miejscowości możemy poznać zwiedzając Izbę Pamięci Narodowej w Zespole Oświatowym. Izba spełnia rolę największego muzeum w powiecie.

Najważniejszym zabytkiem w Niemojkach jest klasycystyczny kościół pw. śś. Piotra i Pawła z 1783 r. Wewnątrz znajduje się wyposażenie głównie z XVIII w. Obok kościoła zbudowano bramę-dzwonnicę. Przed świątynią od strony szosy stoi opuszczona drewniana zabytkowa organistówka.

Na cmentarzu parafialnym są groby ludzi powiązanych z historią miejscowości i najbliższej okolicy. Warto zwrócić uwagę na katakumby klasycystyczne wymurowane w 1838 r. rodzin Dobrzyńskich i Fayttów, właścicieli majątków ziemskich, m.in. Łysów, Duplewice, Patków Ruski, Patków Józefów i Patków Prusy. Ponadto wyróżniają się nagrobki: zm. w 1844 r. Karoliny z Kuszlów Wężykowej z herbem Drogosław, zm. w 1857 r. Józefa Grodzickiego oraz empirowy z 1 ćw. XIX w. Na tym cmentarzu spoczął także płk Franciszek Katerla, bohater bitwy stoczonej pod Raszynem i dziedzic majątku Woźniki. Opisany został w Popiołach przez swego stryjecznego wnuka, Stefana Żeromskiego. Poza wymienionymi pochowani tutaj zostali: literatka Wacława z Grodzickich Czechowska i Antoni Ferdynand Zaborowski, zastrzelony przez Niemców 8 VII 1944 r., ur. 3 V 1917 r. porucznik Wojska Polskiego i student Politechniki Warszawskiej.

Na wschód od miejscowości zachowały się pozostałości obiektów kolejowych, budowanych przez Niemców przed inwazją III Rzeszy na ZSRR. Stacja Platerów była w zasięgu artylerii Armii Czerwonej, więc w Niemojkach zbudowano m.in. trójkąt do zawracania parowozów. Jego nasypy w znacznej części zostały już zniwelowane. Rozpoznawalny jest jeszcze kanał do zrzutu szlaki (żużlu) z parowozów i płyta betonowa z otworami toalet.

Dalej droga wiedzie przez Zakrze. W tej wsi przy drodze znajduje się najpiękniejsza kapliczka Chrystusa w powiecie łosickim. W kierunku wschodnim od wsi usytuowane jest grodzisko średniowieczne w Dzięciołach, uważane za pierwotną lokalizację miasta Łosice.

Obecnie Łosice leżą nad rzeką Toczną, na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 19 z wojewódzką nr 698. Zwane były także jako Laszyce (2 poł. XVIII w.). Ta nazwa kojarzy się z Lachami i odwiecznym sporem o granice Podlasia, kraju na pograniczu z Lachami, czyli Polakami. Przywilej lokacyjny miasto uzyskało od króla Aleksandra Jagiellończyka w 1505 r. W tym czasie istniały tutaj stajnie królewskie, zbudowane kosztem mieszczan.

W mieście wyróżnia się bryła neogotyckiego kościoła z cegły, wzniesionego w latach 1906-1909 wraz ze wznowieniem parafii. Na cmentarzu przykościelnym znajduje się płyta nagrobna bpa Franciszka Ignacego Lewińskiego, zm. w 1854 r. Przy ul. Moniuszki róg Św. Stanisława znajduje się drugi zabytek sakralny, neogotycka kaplica cmentarna pw. św. Stanisława Bpa z 1845 r. W zwieńczeniu jej fasady umieszczono rzeźbę św. Jana Nepomucena z 1 poł. XIX w. Wokół kaplicy posadzono dęby ku pamięci ofiar NKWD na wschodzie, pochodzących z Łosic. Inni bohaterowie zostali upamiętnieni w formie pomnika i innych dębów imiennych na skwerze między ulicami 1 Maja i Moniuszki. Skwer od 2009 r. nosi imię „Męczenników Katynia”.

Ślady  innych wydarzeń z II wojny światowej odnajdziemy w postaci nagrobków i pomników: pomnik Dzieci Zamojszczyzny przed Urzędem Miasta i Gminy Łosice, nagrobek wysiedlonych i zmarłych w Łosicach na cmentarzu parafialnym.

Natomiast naprzeciw zalewu upamiętniono istnienie niegdyś w Łosicach dużej społeczności Żydów. Niezwykła jest forma tego upamiętnienia. Ustawiono w różnych kompozycjach macewy z nagrobków żydowskich wywiezione z cmentarza przez Niemców w czasie okupacji II wojny światowej. Odnalezione kilka lat temu, wróciły na teren kirkutu. Niezwykłym jest fakt, że macewy mają zachowane kolorowe polichromie, co jest unikatem w skali kraju.

Za Toczną, przy rondzie im. Jana Pawła II odsłonięto 29 VI 2013 r.  pomnik Sztabu Powstańczego i dra Władysława Czarkowskiego, w 150. rocznicę powstania styczniowego na Ziemi Łosickiej. W jego pobliżu usytuowany był nieistniejący już świecki zabytek. Była to dawna popówka, zwana też Starostwem lub Czerwonym Dworem. Dalej, naprzeciw nowego kościoła pw. Trójcy Świętej wzniesionego w latach 2000-2006, przy skrzyżowaniu ul. Kolejowej i Mickiewicza znajduje się najładniejszy w powiecie łosickim drewniany dom. Mieszkał w nim niegdyś dr Witold Wróblewski. W czasie II wojny światowej Niemcy odebrali go jej właścicielowi i założyli siedzibę władz okupacyjnych. Stąd pozostała do naszych czasów pamiątka w postaci schronu dla strażnika. Schron zbudowany jest z cegieł i otynkowany. Górą ma rząd otworów strzelniczych o długości jednej cegły każdy. Wokół tego domu plac był wybrukowany przez Niemców macewami przeniesionymi z kirkutu w czasie wojny. Podczas remontu domu, żydowskie nagrobki zostały wydobyte i uratowane przez łosickiego przedsiębiorcę Waldemara Kosieradzkiego, który założył w Łosicach prywatne Muzeum Historii i Tradycji. Udostępnia placówkę indywidualnym zwiedzającym i grupom w siedzibie przy ul. Miłej 1.

Następną miejscowością na trasie są Chotycze, znane przede wszystkim z widocznego z daleka nadajnika emitującego programy radiowe i telewizyjne Radiowo-Telewizyjnego Centrum Nadawczego, dysponującego masztem o wys. 297 m.

Chotycze w XVI w. wchodziły w skład dóbr Woźniki możnego rodu litewskiego Kiszków. Składało się na nie 19 wsi i 3 folwarki. Jednym z nich był folwark Chmielewo (Chmielów), usytuowany przy wsi Chotycze. Zapewne obecne założenie dworskie jest jego kontynuacją. Kształt dzisiejszego założenia i budowę dworu łączy się z osobą właściciela dóbr Ignacego Wężyka, znanego ze źródeł od 1837 r. Dwór w otoczeniu roślinności parkowej widoczny jest po prawej stronie przed wjazdem do tej miejscowości. Ostanimi jego właścicielami do reformy rolnej byli: Maria i Władysław Jasińscy.

Po wojnie budynki gospodarcze zostały rozebrane przez okoliczną ludność. Ocalał tylko dwór, w którym pewien czas działała szkoła. Z tego czasu pochodzi pomnik postawiony przed frontem budynku, autorstwa Romualda Mikoszewskiego. Poświęcony został Tadeuszowi Kościuszce. Obecnie zespół dworsko-parkowy jest własnością prywatną. Dwór został odbudowany. W parku kontynuowane są prace porządkowe.

Wędrując dalej na wschód od dworu, skręćmy w prawo. Za łąką znajduje się dawny cmentarz prawosławny i unicki z XVIII w., do którego kieruje znak informacyjny. Na nekropolii zachowało się kilka nagrobków. Najcenniejszym z nich i jedynym tego rodzaju w tej części Polski jest nagrobek z 1862 r., wyciosany z jednego pnia dębu o wys. ok. 1,5 m i boku w kwadracie 57 cm. Na jego ścianie frontowej wycięto napis: „Tu spoczywają zwłoki ś.p. Jewdokii z Filipiuków Wasilukowej, która przeżyła lat 45 przeniosła sie do wieczności dnia 12 grudnia 1861 r. Proszę czytelniki o 3 Zdrowaś MARYA”. W 2005 r. nagrobek został odrestaurowany dzięki inicjatywie i funduszom Hanny i Jana Kobylińskich z Łosic.

Po przeciwnej stronie szosy na wzgórku stoją krzyże w miejscu, gdzie od 1588 r. istniała w miejscowości cerkiew prawosławna. Od 1599 r. była grekokatolicką. We wsi można usłyszeć opowieść, że całkiem niedawno wykopano w tym miejscu skarb.

Dalej, przed zjazdem do wsi Jeziory jest po prawej stronie szosy pomnik poświęcony ofiarom II wojny światowej. W tym miejscu w rowie Niemcy rozstrzelali 1 VII 1944 r. 23 przypadkowe osoby wędrujące drogą w kierunku Łosic. Egzekucję wykonali w odwet za przegraną bitwę dzień wcześniej w Jeziorach z Oddziałem Partyzanckim „Zenona”. Na płycie pomnika figuruje także nazwisko partyzanta Władysława Zaborowskiego „Rymszy”, który poległ w tej bitwie. Obok umieszczono także nazwisko jego krewnego, rozstrzelanego Andrzeja Winnickiego. Obaj byli synami właścicielek sąsiedniego majątku Toporów. W ich  parku do niedawna rósł największy w Europie jesion wyniosły. Do naszych czasów dwór ocalał w niezłym stanie, ale obecnie, z każdym rokiem coraz bardziej chyli się ku upadkowi.

Przy wyjeździe z Chotycz w kierunku Konstantynowa, po prawej stronie, na polu, w pewnym oddaleniu od szosy stoi kapliczka słupowa. Dawniej była przydrożną i wyznaczała granicę między polami dworskimi i chłopskimi. Została odremontowana dzięki inicjatywie Środowiska Żołnierzy Oddziału Partyzanckiego „Zenona”. Środowisko ufundowało także tablicę pamiątkową, wmurowaną w ścianę frontową kapliczki, upamiętniającą walkę w tym rejonie powstańców styczniowych z wojskami rosyjskimi. W czasie uroczystości żołnierze OP „Zenona” wielokrotnie podkreślali charakter ich walki wspólny z powstańcami styczniowymi. Walczyli także na tym samym terenie, na którym dwory stanowiły ich bazę zaopatrzeniową, punkty informacyjne oraz polowe szpitale i ośrodki rekonwalescencji dla rannych partyzantów. Część tych obiektów związana jest z historią tego oddziału, który w czasie Akcji „Burza” osiągnął stan około 300 osób. Dwory w czterech poniższych miejscowościach szlaku są tego przykładem.

Majątki ziemskie Falatycze i Czeberaki należały w dwudziestoleciu międzywojennym do tej samej rodziny. W Falatyczach ocalała tylko część budynków gospodarczych. Ciekawostką jest to, że kapliczka wykuta w granitowym głazie i stojąca przed wojną nad strumieniem płynącym przez majątek, kilka lat temu została przeniesiona na prywatną posesję w Hołowczycach w tym samym powiecie łosickim.

W Czeberakach równolegle do wsi, od północnego wschodu płynie rzeka Kałuża, która oddziela jej zwartą zabudowę od założenia dworsko-parkowego. Majątek od 1871 do 1944 r. był w rękach Bądzyńskich. Po wyzwoleniu krótko gospodarzył w nim Jan Rackmann, syn właściciela folwarku i dworu w Falatyczach (zięcia Stefana Bądzyńskiego). W czasie wojny pod ps. Hel służył w Oddziale Partyzanckim „Zenona”. Jan Rackmann przez ćwierć wieku był głównym mechanikiem „Stefana Batorego”, przez cały okres służby transatlantyku w polskiej flocie. Bez jego podpisu statek nie wypływał w morze!

Zespół dworsko-parkowy położony jest na wzgórzu, na północny wschód od południowego skraju wsi. Po wojnie, w latach 1948-1959 we dworze funkcjonowała szkoła. To jest zjawisko typowe dla obszaru całego kraju. W wielu przypadkach bywało tak, że dwory nagle popadały w ruinę po wyprowadzeniu się szkół z siedzib ziemian po zbudowaniu tysiąclatek. Obecnie jest własnością prywatną. Po remoncie odzyskał dawny blask. Zwraca uwagę imponujący trawnik w parku, z którego rozciąga się piękna panorama pól, nie zakłócona zabudową.

Wątek dziejów Oddziału Partyzanckiego „Zenona” 34 pp AK kontynuujemy w opisie także dworu w Bachorzy w powiecie łosickim. Bachorza rzadko pojawia się w literaturze przedmiotu, gdyż dwór i majątek stanowił bazę zamkniętą oddziału. Pełnił funkcję magazynu broni, amunicji i środków opatrunkowych oraz konspiracyjnego punktu pomocy medycznej. Oddział nigdy nie zatrzymywał się tu na kwaterę, by swej głównej bazy nie zdekonspirować.

Do dworu prowadzi od zachodu aleja dojazdowa wysadzana imponującej wielkości lipami. Budowa jest klasycystyczna z rzadko spotykanym portykiem wgłębnym w fasadzie, wspartym na dwóch kolumnach toskańskich. Elewację ogrodową wzbogaca nieco młodszy od budynku taras. Dwór zbudowali w XIX w. Wawrowscy. Ostatnim właścicielem do reformy rolnej był Stanisław Zaremba. Obecni  prywatni właściciele odbudowali obiekt i kontynuują tradycje OP „Zenona” z racji koligacji rodzinnych.

Z Bachorzy blisko mamy do Huszlewa, miejscowości gminnej. W niej najstarsze ślady osadnictwa znane są z IX w. Z czasów, gdy ustrój plemienny Mazowsza stabilizował się terytorialnie. Grodzisko w Huszlewie było jednym z najlepiej zachowanych na Mazowszu i Podlasiu. Świadczyło o powiązaniach tych terenów z tworzącym się państwem polskim w X w. Jest pierwszym odkrytym przez polskich archeologów obozem wojskowym z czasów Mieszka I.

Pierwsza wzmianka o wsi pochodzi z 1390 r., gdy włości obejmujące również Huszlew, otrzymał od Władysława Jagiełły Abraham z Jaxów Chamiec herbu Gryf. Wieś na początku należała do dóbr Woźniki, na przeł. XV i XVI w. usamodzielniła się. W 1698 r. Huszlew przeszedł w ręce Franciszka Woronieckiego. Odtąd książęta Woronieccy h. Korybut byli właścicielami majątku do końca. Ostatnią właścicielką gospodarstwa o pow. 849 ha i zespołu dworsko-parkowego była ks. Maria Woroniecka. Klasycystyczny dwór książąt Woronieckich, jest obecnie własnością prywatną. W skład zespołu dworsko-parkowego wchodzi także eklektyczna rządcówka i neogotycki lamus z ok. 1883 r. Z zabudowań folwarcznych ocalała do naszych czasów zabytkowa chlewnia z ok. 1915 r.

Oś widokową z dworem tworzy neogotycki kościół, wzniesiony w latach 1859-1867 kosztem Jeremiego Woronieckiego. Brama – dzwonnica przed nim pochodzi także z tych lat. W lewej nawie kościoła odsłonięto 4 VI 2006 r. tablicę pamiątkową w podziękowaniu za przechowanie w nim sztandaru Oddziału Partyzanckiego „Zenona”. Tego samego dnia podobną tablicę odsłonięto na parterze Urzędu Gminy. W ten sposób została upamiętniona akcja, jaką przeprowadzili 9 II 1944 r. żołnierze OP „Zenona”. Tego dnia partyzanci uwolnili mieszkańców Huszlewa i okolic, zatrzymanych przez Niemców i przeznaczonych do wywiezienia na przymusowe roboty do Rzeszy.

Wśród zabudowań kompleksu parafialnego wyróżnia się plebanię z k. XIX w. i obok murowaną kostnicę z ok. 1860 r. Poza tym we wsi zachowało się dużo drewnianych domów, wprowadzających turystę w nastrój sprzed około stu lat.

Z siedziby książęcej ruszamy na  południe do Kownat, należących niegdyś m.in. do Radziwiłłów. Zbudowano tutaj z drewna dwór w 1 poł. XIX w. dla Rytlów. Wzniesiono go w konstrukcji zrębowej i otynkowano. Ma dach naczółkowy oraz wystawkę od frontu, ujętą dwoma słupami i zwieńczoną trójkątnym szczytem. Jest obecnie prywatną własnością, odbudowaną w latach 80. XX w. Właściciele wyposażyli dwór m.in. w pamiątki rodzinne, a w stodole urządzili prywatne Małe Muzeum Stomatologiczne. Oba obiekty zostały uszkodzone w ostatnich latach przez pożary.

Trasę zamykamy we wsi Dziadkowskie – Folwark w tej samej gminie Huszlew. Wzniesiono tutaj dwór z drewna w 1921 r. dla Zygmunta Chrzanowskiego, na nową siedzibę po spaleniu się pałacu w 1915 r. Jest parterowy, z wystawką na osi, o klasycznych proporcjach z pocz. XIX w. Zachowane są resztki parku ze świerkowym starodrzewem i po przeciwnej stronie drogi zabudowania folwarczne.

Dziadkowskie w XVI w. były częścią dóbr Woźniki. W XVII w. stanowiły własność Mleczków, od 1730 r. książąt Woronieckich, od 2 poł. XIX w. rodziny Chrzanowskich. W czasie II wojny światowej właścicielka majątku Barbara Chrzanowska – Dobrogojska ps. Barnaba wraz z córką Zofią prowadziła we dworze punkt opatrunkowy i sanitarny dla Oddziału Partyzanckiego „Zenona”. Obie panie zaopatrywały oddział w żywność i urządziły w domu konspiracyjny szpital, w którym ranni przechodzili operacje i przebywali na rekonwalescencji. Obecnie dwór w Dziadkowskich znajduje się w rękach prywatnych. Jest opuszczony, wymaga prac ratunkowych i remontu.

 

Spichlerz w Łysowie
Zachód słońca w Rudzie nad Toczną
Dwór w Chotyczach
Dwór w Huszlewie

Trasa zachodnia

Przesmyki – Mordy – Krzymosze – Stok Lacki – Siedlce – Mościbrody – Cisie-Zagrudzie – Chlewiska – Kotuń – Wilczonek – Gałki – Nowa Sucha – Sinołęka

 

Wspomniana we wstępie Dąbrowa należy do gminy Przesmyki. Ta wieś gminna niegdyś była własnością drobnej szlachty. Rycerze z Przesmyk brali udział wśród wojsk litewskich w chorągwi drohickiej w bitwie pod Grunwaldem i kampanii zdobywania Prus Krzyżackich w 1410 r.

Zachowany do dzisiaj kościół jest uznany za jeden z cenniejszych drewnianych zabytków sakralnych południowego Podlasia. Został wzniesiony w 1776 r. w miejscu wcześniejszych świątyń, staraniem proboszcza Ludwika Wessla i konsekrowany 14 IX 1783 r. przez bpa Jana Szyjkowskiego. Budowę wspierali dziedzice wsi. Część wyposażenia świątyni pochodzi z XVI wieku. Charakteryzuje się wyjątkową akustyką. Ksiądz odprawiający mszę św. słyszalny jest bez pomocy mikrofonu. Kościół w Przesmykach jest jedynym w powiecie pod wezwaniem św. Jakuba. W 2012 r. został umieszczony na szlaku jakubowym. Drogi Świętego Jakuba to najpopularniejsze i najstarsze szlaki pielgrzymkowe w Europie. W Polsce powstało ich 10. Jedna z nich została wyznaczona przez Siedlce, Przesmyki w kierunku Bielan i Rozbitego Kamienia w powiecie sokołowskim.

Na osi świątyni wymurowano po 1869 r. bramę-dzwonnicę z przejściem ze sklepieniem kolebkowo-krzyżowym. Na wschód od niej znajduje się drewniana organistówka, jeden ze znakomitszych przykładów mistrzostwa podlaskich cieśli.

Po przeciwnej stronie ulicy, przed budynkiem  Gminnego Ośrodka Kultury ustawiono pomnik Józefa Piłsudskiego. Pierwszy wzniesiono w 1932 r., upamiętniający żołnierzy dowodzonych przez Marszałka, a poległych w obronie Ojczyzny w 1920 r. Zniszczony przez władzę ludową, został odbudowany w 2000 r.

Sąsiednia gmina ma lokalizację w Mordach. To jest drugie miasto obok Siedlec w powiecie. Nazywane było niegdyś Drugim Krakowem.

Pierwszym właścicielem majątku był Pretor II z Korczewa (wzmianka z 1434 r.). Następnie władali nim m.in.: Mikołaj Radziwiłł zwany Czarnym, od 1821 r. Bank Berliński, w latach 1828-1830 król Fryderyk Wilhelm I – twórca militarnej potęgi Prus. W 1830 r. Mordy zostały wykupione przez Bank Rządu Królestwa Polskiego i stały się własnością Skarbu Państwa. W 1838 r. dobra objęli Zembrzuscy. W 1912 r. kupił je Konstanty Przewłocki. Ostatnim właścicielem majątku Mordy do aresztowania przez NKWD, był Henryk Przewłocki (zm. w 1946 r. w obozie Borowicze). Jeden z jego synów, Janusz był wiceprzewodniczącym Związku Sybiraków.

Michał Zembrzuski zaopiekował się i wspomógł karierę artystyczną polskiego malarza żydowskiego pochodzenia, Józefa Buchbindera (1839 Radzyń Podlaski – 1909 Warszawa). Ten artysta przyjął chrzest 9 I 1857 r. w Mordach. Studiował w Szkole Sztuk Pięknych w Warszawie, następnie w Dreźnie, Monachium i Rzymie. Pracował także pewien czas w Paryżu. Malował głównie obrazy o tematyce religijnej, o kompozycjach wpisujących się w kierunek nazarenizmu. Jego obrazy znajdują się w barokowym kościele pw. św. Michała Archanioła.

Na południowy wschód od świątyni stoi otoczona parkiem rezydencja właścicieli majątku, która stanowi obecnie własność Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach. Usytuowana jest za stawem po prawej stronie jadąc od Siedlec, z fasadą skierowaną ku szosie. Pałac wzniesiono zapewne w 1 poł. XVIII w. dla Ciecierskich w miejscu dworu obronnego, po którym pozostały ślady fortyfikacji. Budynek został przekształcony w końcu XVIII w. Następnie siedzibę rozbudowała rodzina Zembrzuskich po 1837 r. oraz w 2 poł. XIX w., nadając jej ostateczny kształt klasycystyczny.

Od strony szosy usytuowana jest brama wjazdowa, barokowa z XVIII w. Część zabudowań w założeniu pałacowo-parkowym została wyremontowana. Po przeciwnej stronie stawu zachowała się część budynków folwarku i gorzelni.

Na pobliskim cmentarzu parafialnym znajduje się kaplica cmentarna pw. św. Rocha, zwrócona fasadą do szosy. Nad wejściem umieszczono figurę patrona. Neogotycka, została wzniesiona w 1861 r. przez Jana Zembrzuskiego jako grobowa rodziny. Dalej znajdują się mogiły i pomniki żołnierzy poległych w I wojnie światowej i we wrześniu 1939 r., dzieci Zamojszczyzny, powstańca 1863 r. Tutaj został także pochowany hrabia Jerzy Hutten Czapski, ojciec artysty malarza Józefa Czapskiego i teść Henryka Przewłockiego.

Krajobrazami okolic Mórd był zafascynowany malarz Zygmunt Waliszewski (1897-1936). Namalował także około 1924 r. portret Józefa Czapskiego. W majątku pracował jeden z największych obok Puczyc browarów w guberni siedleckiej. Stąd wywodzi się znane w regionie powiedzenie pochodzące z nalepki na butelkę „Pijcie piwo! Mordy Siedleckie”.

Z Mordów dojedziemy do Krzymosz, skręcając w Wyczółkach w lewo, na południe. Przejedziemy przez miejsce, o które toczyły się boje w każdej wojnie o przeprawę na Liwcu.

Za najstarsze ślady osadnictwa w Krzymoszach uważa się średniowieczne grodzisko kopcowate z XIII-XIV w. Znajduje się 1,5 km na północny zachód od kościoła we wsi, w miejscu zwanym przez mieszkańców Grodzisk. Zostało założone na naturalnym piaszczystym wzniesieniu wysokości 6 metrów, wśród łąk doliny zalewowej Liwca, na lewym brzegu rzeki. Otoczone jest wałem średnicy około 150 m. Od strony zachodniej zbocze jest prawie pionowe.

Dwór, zapewne XVIII-wieczny właścicieli majątku o przydomku Bajki już nie istnieje. Należał w XIX i na pocz. XX w. do Zalewskich, następnie do Zenona Wachowicza. Do niego przeniósł się z Siedlec komendant Obwodu Siedlce AK Marian Zawarczyński „Ziemowit” na czas Akcji „Burza”. Dwór został rozebrany w 1961 r. Zachował się park ze starodrzewem. Na południowym skraju parku urządzono boisko z trybunami. Swój związek z Krzymoszami-Bajkami podkreśla Barbara Wachowicz, polska pisarka, fotografik, scenarzystka i publicystka. Autorka biografii wielkich Polaków: Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego, Henryka Sienkiewicza, Stefana Żeromskiego, Tadeusza Kościuszki i najwybitniejszych postaci polskiego harcerstwa. Swym pięknym staropolskim językiem propaguje patriotyzm oraz postawy prawości i honoru. Nazywana jest „Basią z Podlasia”, tym tytułem najbardziej się szczyci.

Następnym etapem na trasie jest Stok Lacki z nazwą wywodzącą się z czasów średniowiecza. Pochodzi od określenia cieku wodnego: stok, stoczek, potok. Po obu stronach rzeki Liwiec umiejscowione są dwie wsie: Stok Ruski i Stok Lacki, echo osadnictwa pogranicza kulturowego i państwowego.

Jednym ze sławniejszych właścicieli majątku był Stanisław Rostworowski. Który do gwardii napoleońskiej zaciągnął się w wieku 19 lat. Walczył w jej szeregach w 1806 r. pod Pułtuskiem i Iławą. Jako oficer szwadronu Tomasza Łubieńskiego wziął udział w wojnie z Hiszpanią. Walczył m.in. w słynnej szarży pod Somosierrą. W Hiszpanii został odznaczony Orderem Kawalerskim Legii Honorowej. Później brał udział w wojnie z Austrią i Rosją, walczył pod Lipskiem, gdzie 14 IX 1813 r. został mianowany oficerem Legii Honorowej a w lutym 1814 r. kawalerem Orderu Zjednoczenia. Tym samym stał się członkiem najbardziej elitarnego grona polskich oficerów walczących u boku Napoleona Bonaparte. Na własną prośbę zakończył karierę wojskową w kwietniu 1815 r. Rok później rozpoczął gospodarzenie w Stoku Lackim i sąsiednim majątku Pruszyn.

We wsi godne polecenia są drewniane domy z gankami oraz krzyże i kapliczki świadczące o charakterze i przeszłości wsi. Jednak najistotniejsze dla dziejów Stoku Lackiego są: Gryczna Góra i pałac, który w stylu neorenesansowym wybudował w 1875 r. właściciel majątku Pruszyn, Józef Joachim Wyszomirski. Budynek powstał według projektu prof. Bolesława Podczaszyńskiego na piwnicach dawnego dworu i otoczony był czterohektarowym parkiem.

Gryczna Góra, z legendą o złotym skarbie i diable Wasylu, była miejscem eksploatacji piasku i żwiru. Podczas wydobywania kruszywa odkryto ślady pochówków mieszkańców Stoku z lat 1831 i 1852. W tych latach panowała epidemia, która dotknęła także w czasie powstania listopadowego żołnierzy rosyjskich. Elementy umundurowania a zwłaszcza guziki, zostały znalezione w piasku obok kości. Niewykluczone, że mogą pochodzić także z późniejszego okresu, bowiem powstanie styczniowe w powiecie rozpoczęło się atakiem na rosyjskie magazyny w Stoku Lackim.

Stąd już jest blisko, na rzut kamieniem przez graniczną rzeczkę Helenkę do powiatowych Siedlec, miasta akademickiego, obchodzącego w 2017 r. jubileusz 470 lat nadania praw miejskich.

Siedlce zawdzięczają przemyślany układ przestrzenny i najważniejsze zabytki mecenatowi Czartoryskich i Ogińskich a zwłaszcza Aleksandrze Ogińskiej (1730-1798), córce Fryderyka Michała Czartoryskiego. Księżna sfinansowała budowę barokowo-klasycystycznego ratusza „pod Jackiem”, klasycystyczną fasadę kościoła pw. św. Stanisława BM i co najważniejsze, przebudowę pałacu. Niewykluczone, że na jego obecny kształt miał wpływ król Stanisław August, bratanek hetmanowej Aleksandry Ogińskiej. Przebywał z wizytą u niej dwukrotnie. Pałac jest jedną z pierwszych w Polsce budowli klasycystycznych typu palladiańskiego.

Elementem zespołu pałacowego jest Park Miejski „Aleksandria”. Księżna Aleksandra stworzyła zieleniec złożony z dwóch części. Jedna stanowiła ogród włoski z geometrycznie uporządkowanym układem. Drugim elementem było pierwsze w Polsce założenie parku romantycznego. Poza wymienionymi zabytkami XVIII-wiecznymi, do naszych czasów z tego okresu przetrwały również: plebania kościoła starego, kaplica klasycystyczna pw. św. Krzyża (grobowa księżnej Aleksandry), kolumna toskańska u zbiegu ulic Sokołowskiej i Wojskowej, oficyna pałacowa (obecnie siedziba Archiwum Państwowego w Siedlcach), domek ogrodnika z dawnym ogrodzeniem oranżerii, mostek w parku, pozostałości bramy-dzwonnicy.

W większości zabytkowa zabudowa miasta datowana jest na wiek XIX i początki XX. Wymienić tu należy budynki poczty, gimnazjum (obecnie LO im. Hetmana Stanisława Żółkiewskiego), dawny teatr (obecnie Urząd Stanu Cywilnego), Sąd (dawny Trybunał Cywilny), odwach (obecnie Miejska Biblioteka Publiczna), Towarzystwo Kredytowe Ziemskie (obecnie Kuria Diecezjalna), Miejski Ośrodek Kultury (dawna Resursa Miejska), budynek dawnego Kina „Podlasie”, zespół budynków Zakładu Karnego oraz kamienice ulic: Sienkiewicza, Kilińskiego, Piłsudskiego, Pułaskiego, Czerwonego Krzyża, Bpa Świrskiego i Floriańskiej.

Z początku XX w. wyróżnia się sylwetką neogotycka katedra wzniesiona w latach 1905-1912. Z architektury XX-wiecznej zwracają uwagę swą prostotą, funkcjonalnością i oszczędnością w zdobieniach trzy modernistyczne budynki: Bank Polski, dawna Dyrekcja Lasów Państwowych i blok oficerski przy ul. Wojska Polskiego 23.

Ślad swej twórczości zostawili w Siedlcach znani w kraju architekci. Pochodzący z Włoch przedstawiciel klasycyzmu w architekturze, Antonio Corazzi (1792 Livorno – 1877 Florencja), działał w Polsce w latach 1819-1847. W Siedlcach zaprojektował budynek dawnego gimnazjum przy ul. Konarskiego (1841-1844) i pocztę wzniesioną w latach 1827-1828. Janowi Zygmuntowi Deyblowi przypisuje się barokową plebanię kościoła św. Stanisława BM i stary ratusz zwany „pod Jackiem”. Ten oficer artylerii konnej i architekt rokokowy był nauczycielem Zygmunta Vogla, gabinetowego rysownika króla Stanisława Augusta. Zespół budynków więzienia (obecny Zakład Karny przy ul. Piłsudskiego) zaprojektował Henryk Marconi (1792 Rzym-1863 Warszawa), polski architekt pochodzenia włoskiego. Stanisław Zawadzki (1743-1806), generał-major wojsk koronnych i architekt doby klasycyzmu zaprojektował przebudowę pałacu Ogińskich, prowadzoną w latach 1778-1781 i kościoła pw. św. Stanisława BM w 1793 r. Natomiast architekt gubernialny Zygmunt Zdański jest autorem projektu budowy neogotyckiego kościoła pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, zwanego nowym.

O randze miasta świadczą m.in. dwie uczelnie wyższe i ilość muzeów. Obecnie największym zakładem pracy w mieście jest Uniwersytet Przyrodniczo-Humanistyczny. Działa również prywatna uczelnia, Collegium Mazovia Innowacyjna Szkoła Wyższa. O historii miasta i regionu turysta może uzyskać informacje w placówkach: Muzeum Regionalne, Muzeum Diecezjalne, Muzeum Jana Pawła II oraz Izba Pamięci Dzieci Zamojszczyzny.

Z Siedlec jest możliwość wyskoku na północ, do dworu klasycystycznego o miłych dla oka proporcjach w Woli Suchożebrskiej, będącego obecnie własnością Sokołowskich Zakładów Mięsnych S.A. W latach 1832-1889 majątek był w rękach Marcinkowskich, następnie Krasińskch, Zdzisława Poklewskiego – Kozietta i Zofii z Łobaszewskich Makowieckiej, Wyższej Szkoły Rolniczo-Pedagogicznej oraz Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach.

Możemy też wstąpić do gminnych Suchożebrów z kościołem fundacji księżnej Aleksandry Ogińskiej lub dać się zaprosić na południe, do wsi Mościbrody w gminie Wiśniew. Po prawej stronie znajduje się dawna siedziba ziemiańska odbudowana przez Małgorzatę i Krzysztofa Borkowskich. Obecnie w dworze i oficynie funkcjonuje firma Dworskie Smaki.

Mościbrody położone są w północnej części historycznej ziemi łukowskiej. Pierwsza wzmianka o nich pochodzi z 1529 r., z inwentaryzacji dóbr Borkowskich. Zamieszkiwała wieś szlachta zagrodowa.

W XIX w. folwarkiem administrowali Jarząbowie. Natomiast wieś Mościbrody była majątkiem rządowym. Dwór ufundował w 1848 r. Andrzej Jarząb, który zginął w bitwie powstania styczniowego pod Siemiatyczami. Aby uchronić majątek przed konfiskatą, rodzina zapisała go Józefowi Jarząbowi, nie biorącemu udziału w powstaniu. Ten zabieg nie uratował sytuacji polskiej rodziny. W 1867 r. majątek otrzymał za zasługi w tłumieniu powstania generał Zachar Maniukin, dowodzący wojskami rosyjskimi w wymienionej wyżej bitwie.

W czasie II wojny światowej Mościbrody stanowiły zaplecze aprowizacyjne dla Niemców stacjonujących w Siedlcach. Majątek zamieniono na Liegenschaft chroniony przez posterunek żandarmerii. Ciekawostką były próby uprawy tutaj kauczuku dla celów wojskowych. Jak wiele podobnych obiektów, po wojnie stał się siedzibą Państwowego Gospodarstwa Rolnego i powoli niszczał.

Podróżując w kierunku zachodnim dotrzemy do Cisia – Zagrudzia. Około 1804 r. majątek Cisie kupił Teodor Potocki herbu Szeliga, gen. artylerii pochowany na cmentarzu parafialnym w Skórcu (zm. 25 XI 1830 r.). Miał dwóch synów: starszego Mikołaja i urodzonego 21 VII 1817 r. Pantaleona. Mikołaj wziął udział w powstaniu listopadowym. Dosłużył się stopnia kapitana i został odznaczony Krzyżem Złotym Orderu Virtuti Militari. Z powstania do domu już nie wrócił.

Pantaleon Potocki gospodarzył w Cisiu z matką i siostrą. W 1846 r. przystąpił do spisku zwanego powstaniem krakowskim. Dostał zadanie zdobycia Siedlec i zatrzymywania wojsk rosyjskich idących na Warszawę. Na czele oddziału złożonego z dziewięciu własnych poddanych i dwóch konspiratorów ze stolicy, opanował odwach. Nie udało się jednak w Siedlcach porwać za sobą do powstania więcej ludzi. W drodze do domu został pojmany na kolonii wsi Pieróg i powieszony w egzekucji publicznej 17 III 1846 r. przy obecnym skrzyżowaniu ulic Świętojańskiej i Sienkiewicza w Siedlcach. W miejscu kaźni mieszkańcy miasta postawili 3 V 1919 r. ku pamięci bohatera krzyż.

Po jego śmierci majątek skonfiskowano. Niebawem Cisie wróciły w ręce polskie, być może w wyniku sprzedaży. Na przełomie XIX i XX w. były własnością Twarowskich. Później księdza  Stanisława Szaniawskiego i w latach 20. XX w. do Stanisława Klawe. Chodzi tutaj prawdopodobnie o współwłaściciela Towarzystwa Chemiczno-Farmaceutycznego d. Mgr Klawe SA w Warszawie (obecnie Zakłady Przemysłu Chemiczno-Farmaceutycznego Polfa), syna Henryka, absolwenta szkoły średniej w Siedlcach z 1854 r. To od jego nazwiska pochodzi wyrażenie „Klawo jest!” Ostatnim właścicielem dóbr do 1945 r. był Jerzy Konopka.

Do naszych czasów zachował się pałacyk w kształcie złożonym z elementów neoromańskich, neogotyckich i orientalnych. Został wzniesiony na przełomie XIX i XX w. dla rodziny Twarowskich. Po 1945 r. funkcjonowała w nim szkoła podstawowa. Od 1999 r. stanowi własność prywatną. Przed pałacem realizowano część scen 57 odcinka Czasu honoru o tytule Bocian.

Niemniej słynne są sąsiednie Chlewiska, znane z dworu będącego siedzibą Domu Pracy Twórczej „Reymontówka”.

Dwór został wzniesiony w połowie XIX w. dla rodziny Różańskich. Po Różańskich dobrami władali Helbichowie. W 1926 r. majątek (dwór i 300 ha gruntów) kupiła Aurelia z Szacsznajdrów Reymontowa. Przeznaczyła na ten cel część funduszy z nagrody Nobla, jaką mąż otrzymał za powieść Chłopi. Za jej czasów gospodarstwo zaczęło kwitnąć. Dokonano przebudowy dworu wg projektu Wacława Jędrzejewicza. Od wschodu dobudowano nową jego część. W 1939 r. Aurelia Reymontowa sprzedała majątek Feliksowi Tymienieckiemu. Nowy właściciel był dyrektorem Polskiego Towarzystwa dla Handlu Węglem „Węgloblok” sp. akc. W 1946 r. majątek upaństwowiono. W 1981 r. zespół dworsko-parkowy zakupił Wydział Kultury i Sztuki Urzędu Wojewódzkiego w Siedlcach z przeznaczeniem na Dom Pracy Twórczej „Reymontówka”. Od 1 I 1999 r. właścicielem obiektu jest Starostwo Powiatowe w Siedlcach.

W niewielkiej odległości na północny wschód od Chlewisk zachowany jest drewniany dworek w Gręzowie, należący przed wojną do tego samego majątku. Został wzniesiony prawdopodobnie na początku lat 20. XX w.

Z Chlewisk dojedziemy przez las, w którym po prawej znajduje się pomnik poświęcony lokalnym uczestnikom Akcji „Burza” do Kotunia, miejscowości gminnej z przystankiem kolejowym na trasie Warszawa – Terespol, ułatwiającym dojazd do tej gminy turystom.

Dobra Kotuń położone były po obu stronach środkowego biegu rzeki Świdnicy. Ich właścicielem był m.in. Kotuński herbu Szreniawa, dworzanin króla Zygmunta Augusta. Ostatnim właścicielem dóbr był Adolf Chłusowicz. Rozparcelował majątek po powstaniu styczniowym. Ponadto na części gruntów zbudowano w 1866 r. odcinek kolei warszawsko-terespolskiej. Dwa lata później majątek został podzielony na 35 części i wykupiony przez 17 gospodarzy. Nie zachowały się żadne zabudowania dawnego majątku. Był w Kotuniu tzw. Biały Dworek, ale w latach 90. XX wieku został rozebrany.

W centrum miejscowości znajduje się zabytkowy dworzec kolejowy z 1866 r., drewniane domy sprzed wojny i pomniki nawiązujące do wydarzeń z II wojny światowej.

W Kotuniu funkcjonuje jedna z ważniejszych w regionie placówek muzealnictwa technicznego, Muzeum Pożarnictwa Odział Muzeum Regionalnego w Siedlcach. Drugą, równie ciekawą ekspozycję możemy poznać w Szkole Podstawowej im. Bohdana Arcta. Prezentuje się w niej pamiątki po mieszkającym w pobliskiej miejscowości legendarnym lotniku i pisarzu.

Ostatnią miejscowością powiatu siedleckiego na trasie jest Wilczonek, znany od 1563 r. W końcu XVI w. majątek składał się z dwóch części: Chojeczno-Wilczonek i Chojeczno-Zabiele. W 1783 r. majątek należał do ziemi liwskiej i był administrowany przez Krzysztofa Cieszkowskiego.

Współczesna świetlica została przebudowana z domu zarządcy folwarku Wilczonek dóbr Cieszkowskich z Suchej. Od 1905 r. dzierżawcą był Michał Lebelt, po nim zięć Tadeusz Kozłowski, mąż córki Michaliny Lebeltówny. Obok dawnej rządcówki wykopano staw i wybudowano boisko sportowe, na którym odbywają się mecze piłkarskie i organizowane są uroczystości. Od strony drogi zachowała się zabytkowa aleja grabowa.

Spośród kapliczek we wsi i okolicy, wyjątkową historię ma wybudowana na posesji Wilczonek 31. Została wzniesiona w 1946 r. przez Anielę i Józefa Trojanowskich w podzięce za przeżycie jedynego ich dziecka, Stanisława. Pozostałe jedenaścioro rodzeństwa zmarło.

Dalej zwiedzamy powiat węgrowski. Pierwsze są Gałki, które  do XVIII w. należały do rodu Gałeckich. Potem były własnością, kolejno: Rudzińskich, Klickich,  Łubieńskich i od początku XX w. Władysława Kraśniewskiego. W latach 30. majątek rozparcelowano. Po wojnie było tu Państwowe Gospodarstwo Rolne. Dwór ulegał powolnej dewastacji. Został odbudowany przez Małgorzatę i Waldemara Gujskich w latach 2003-2009. Pochodzi z 1876 r. Wzniesiono go według projektu prof. Bolesława Podczaszyńskiego. Gałki polecane są przez najwybitniejszego współcześnie znawcę dworów polskich Macieja Rydla, jako przykład jednej z najciekawszych realizacji renowacyjnych w kraju ostatnich lat. Właściciele obok budują skansen i tworzą kolekcję zabytkowych przedmiotów, ilustrujących życie dawnego folwarku i wsi. Przenieśli na swój teren m.in. stare chaty i wiatrak typu koźlak z Jabłecznej w woj. lubelskim.

Na zachód od dworu rozciąga się zespół prywatnych stawów hodowlanych, zasiedlanych przez ptactwo zauważalne podczas wiosennych lęgów. Na północ od tych stawów, w Nowej Suchej prof. Marek Kwiatkowski zorganizował Muzeum Architektury Drewnianej Regionu Siedleckiego. W centrum skansenu znajduje się modrzewiowy dwór wzniesiony w 1743 roku z inicjatywy Ignacego Cieszkowskiego kasztelana liwskiego. Wśród budowli drewnianych na uwagę zasługują, m.in.: wiatrak typu holender przeniesiony z Ostrówka, dwór pierwotnie usytuowany w Rudzienku w pow. mińskim, dworek przeniesiony z ul. 3 Maja w Siedlcach, chata związana tradycją z ks. Stanisławem Brzóską. Skansen znany jest z wielu realizacji filmowych.

Tę trasę kończymy w miejscu wyjątkowym nie tylko ze względu na charakter obiektów zabytkowych, ale i działalność ich właścicieli. W historii Sinołęki, bo o niej tu mowa, zapisał się m.in. dr Władysław Filewicz, założyciel Doświadczalnej Stacji Sadowniczej. Ten pomolog uratował sady w Europie zniszczone podczas surowych zim 1939/1940 i 1946/1947 r.

Podobne zasługi mają Iwona i Dariusz Sutkowscy, choć w innej dziedzinie. Obecni właściciele Sinołęki, od 2005 r. są posiadaczami zespołu zabytków: drewnianego dworku zbudowanego ok. 1830 r. przez Kacpra Buczyńskiego, murowanego dworu z 1911 r. zwanego pałacem, kaplicy dworskiej z przełomu XVII/XVIII w. i XVII-wiecznego spichlerza. Odrestaurowali dwory i kaplicę, a w spichlerzu i budynkach gospodarczych zgromadzili zabytkowe przedmioty, tworzące unikatową ekspozycję muzealną m.in. z dziedziny sadownictwa.

 

Dwór w Mościbrodach
Dwór w Chlewiskach
Dwór w Gałkach

Trasa północno-zachodnia

Korczew – Paprotnia – Patrykozy – Bielany-Wąsy

 

Droga z Dąbrowy na opisany już Korczew wiedzie przez las Sarnowiec. W Korczewie skręćmy w lewo, na wschód.  Na skrzyżowaniu tras Siedlce-Korczew i Przesmyki-Sokołów Podlaski, na skraju Wysoczyzny Siedleckiej, leży Paprotnia. Na temat tej miejscowości znanych jest kilka legend. We wszystkich pojawia się nazwisko założycieli wsi Paprockich i przewija się motyw paproci. W XV i XVI w. wszystkie miejscowości w parafii poza Hołublą stanowiły własność drobnej szlachty.

W centrum Paprotni zwraca uwagę drewniana świątynia, która po remoncie przeprowadzonym w 2015 r. uzyskała nową, bardziej stonowaną kolorystykę ścian zewnętrznych. Jej budowę rozpoczął w 1749 r. Baltazar Ciecierski. W 1876 r. rząd rosyjski zamknął kościół w formie represji za okazywaną pomoc i opiekę duszpasterską nad wiernymi parafii unickiej z Hołubli. Był to czas prześladowań unitów, po kasacie kościoła grekokatolickiego. Sytuacja taka trwała do ukazu tolerancyjnego z 1905 r. Obszar parafii Paprotnia włączono do parafii Wyrozęby, jednak proboszcz nie był w stanie udzielać pomocy duchowej obu parafiom. Dlatego z posługą przyjeżdżali duchowni z Siedlec. Przez specjalnie wykonany podkop pod świątynią, przedostawali się do jej wnętrza. Mimo zakazu odprawiali msze święte i udzielali sakramentów. Wierni parafii Paprotnia odwdzięczyli się później za ten trud, dostarczając granit do budowy kościoła pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny w Siedlcach (obecnej katedry).

Władze rosyjskie dowiedziały się o potajemnym odprawianiu mszy świętych. W 1891 r. zlikwidowano parafię w Paprotni, a miejscowości do niej należące przyłączono administracyjnie do parafii Wyrozęby. Ziemię kościelną przekazano duchownemu prawosławnemu z Hołubli. Parafia została ponownie erygowana 6 VII 1919 r. w poprzednich granicach, dekretem ks. bpa Henryka Przeździeckiego. Probostwo objął ks. Władysław Górski. Jego dziełem jest obecny kształt wyremontowanej świątyni.

Jadąc z Paprotni na północny zachód, dotrzemy do miejscowości Patrykozy w powiecie sokołowskim (często mylonej z Petrykozami i dworem Wojciecha Siemiona). Tutaj znajduje się obiekt wyjątkowy w skali kraju, bowiem łączy cechy podlaskiej siedziby ziemiańskiej z charakterem willi włoskiej i po drugie, od czasu zbudowania nie zmienił swego kształtu. Oczywiście pomijając niechlubną rolę poprzednich właścicieli, którzy doprowadzili go do powtórnej ruiny.

Pałac ma nareszcie po kilkudziesięciu latach prawdziwego gospodarza. Obecny właściciel wyremontował go i wyposażył w obiekty zabytkowe, które gromadził i sprowadzał także z zagranicy przez wiele lat. Po umówieniu się telefonicznym udostępnia go indywidualnym zwiedzającym i grupom zorganizowanym.

Jest to jedna z realizacji na Podlasiu Franciszka Jaszczołta, architekta lubiącego przede wszystkim neogotyk. Pozostały po nim dzieła w Neplach (kaplica w parku podworskim), Konstantynowie (dwór Zyberk-Platerów) oraz Roskoszy (zespół dworu i stajni). Jedna z kolejnych przebudów pałacu w Korczewie też była jego dziełem.

Patrykozy są spełnieniem marzenia gen. Teodora Szydłowskiego, który wznosił swoją nową siedzibę na tzw. surowym korzeniu. Na sztucznie usypanym wzgórzu fundament przygotowano z pali drewnianych wbitych w podmokły grunt. W czasie budowy generał był właścicielem majątku w Hruszniewie (powiat łosicki). Toteż nowi nabywcy gruntów i dworu w tej miejscowości, Broel-Platerowie byli niezadowoleni, gdy ujrzeli dom zaniedbany. Ale cóż się dziwić, Teodor Szydłowski wznosił nową siedzibę z dala od zabudowań, z niezakłóconym widokiem na pola i las, gdzie organizował polowania dla gości zapraszanych z Warszawy. Przy okazji, nowy właściciel Hruszniewa, Władysław hrabia Broel-Plater część funduszy uzyskanych ze sprzedaży majętności w Wielkopolsce przeznaczył na utworzenie Muzeum Narodowego Polskiego w Rapperswilu.

Z Patrykoz już blisko do miejscowości gminnej Bielany. Tutaj przed wojną usypano przy szosie Siedlce – Sokołów Podlaski kopiec Józefa Piłsudskiego. Pozostał z niego tylko pamiątkowy głaz, który ustawiono przed budynkiem Urzędu Gminy, gdyż władza ludowa potraktowała po wojnie ten szczególny pomnik jako źródło materiału budowlanego do naprawy wspomnianej szosy.

Z niej widać po lewej stronie, tuż za młynem czołgi i tym podobny ciężki sprzęt. To są eksponaty młodego prywatnego Podlaskiego Muzeum Techniki Wojskowej i Użytkowej w Bielanach Wąsach, prowadzonego przez Mariusza Murawskiego. Takiego pasjonata, jak właściciel pałacu w Patrykozach, lecz w innej dziedzinie. To muzeum skupia wielu wolontariuszy, mogących realizować swe militarne pasje.

Powiat sokołowski oferuje także inne atrakcje będące efektem nie tylko urzędowych działań, ale i prywatnych zainteresowań pasjonatów dziejów swych małych ojczyzn. Mam tu na myśli m.in. pomnik ustawiony w miejscu stracenia ks. Stanisława Brzóski, Muzeum – Skansen Mariana Pietrzaka w Sokołowie Podlaskim,  Szlak Turystyczny Unitów Sokołowskich czy Wielki Gościniec Litewski łączący powiat z Węgrowem i Muzeum Zbrojownią na zamku w Liwie.

Elewacja ogrodowa pałacu w Korczewie z dobudowanym w 2018 roku
Drewniana świątynia w Paprotni przed zmianą kolorystyki
Wnętrze Pałacu w Patrykozach

*

Wszystkim Czytelnikom życzę wielu pozytywnych wrażeń, jakie mogą przeżyć na opisywanym pograniczu Mazowsza, Podlasia i Lubelszczyzny. A dociekliwym turystom polecam moje albumy 5 lat Siedleckiego Klubu Kolekcjonerów styczeń 1995 – styczeń 2000 (Siedlce 2000), 10 lat Siedleckiego Klubu Kolekcjonerów 1995-2004 (Siedlce 2004) i 20 lat Siedleckiego Klubu Kolekcjonerów (Siedlce 2014). Są w nich zawarte gotowe scenariusze jednodniowych  wycieczek krajoznawczych, pomocne w planowaniu rodzinnych wypadów czy organizowaniu wyjazdów zbiorowych. Ponadto materiały o tradycjach ziemiańskich regionu zamieściłem w Przewodnikach subiektywnych cyklu Tradycja Mazowsza: Powiat garwoliński (Warszawa 2016), Powiat łosicki (Warszawa 2014) i Powiat siedlecki (Warszawa 2013). Ciekawostki o regionie znajdziecie Państwo także w cyklu artykułów Mini przewodnik turystyczny publikowanym w piśmie „Scena24”, wydawanym przez Centrum Kultury i Sztuki im. Andrzeja Meżeryckiego Scena Teatralna Miasta Siedlce. W trakcie zwiedzania naszego regionu proszę zachować ostrożność na terenach opanowanych przez bobry. Spiętrzenia wody w niedostępnych miejscach i ukryte kanały mogą stanowić niebezpieczeństwo dla turystów. Proszę też pamiętać, że część opisanych zabytków jest prywatną własnością, domem rodzinnym. Nie zakłócajmy spokoju jego mieszkańców

Tekst i fotografie: Sławomir Kordaczuk