Eksponat tygodnia – moździerz kuchenny.

Prezentujemy Państwu kolejny przedmiot z cyklu „Eksponat tygodnia”, związany z pracą w kuchni, ale nie tylko, gdyż często używany był przez farmaceutów, a w początkach swojego istnienia przez starożytnych medyków. Moździerze znane były w starożytnym Egipcie, Grecji, Rzymie i Mezopotamii, najstarsze wykonane były z pnia drzewa, kamienne odkopano w Pompejach. W starożytności wykonywano je także z marmuru, granitu i alabastru. Od średniowiecza do XVIII wieku moździerze wyrabiano z brązu (stop miedzi i cyny), w XVI wieku pojawiły się żeliwne, w XVIII (już masowo) – mosiężne (stop miedzi i cynku).
Nazwa pochodzi od niemieckiego słowa „mörser”, wcześniej zapożyczonego od łacińskiego „mortarium”, oznaczającego naczynie do miażdżenia, rozrywania.
Moździerze służyły i po dziś dzień służą do tłuczenia, kruszenia, rozdrabniania, mielenia i ucierania. Używane były do rozdrabniania maku, czosnku, kawy, łusek kakaowca, pieprzu, ziela angielskiego, cynamonu, anyżu, gruboziarnistego cukru, gruboziarnistej soli, suszonych ziół i ich nasion. Do rozdrabniania tabaki oraz kaszy używano moździerzy wykonanych z drzewa.
Moździerz składa się z bazy (podstawy), brzuśca (korpusu), zwanego także płaszczem oraz kołnierza (wieńca), będącego górną częścią brzuśca. Do brzuśca przymocowane są uchwyty. W moździerzach z mosiądzu i brązu są to przeważnie dwa symetryczne umieszczone, opadające prostokąty lub kuliste gałki. Nieodzownym elementem moździerza jest pistel (tłuczek). Moździerze, w zależności od epoki, w której powstawały, były często bogato zdobione, pisano na nich nazwiska właścicieli lub ludwisarzy oraz datę wybicia.
Ze względu na funkcję wyróżnia się cztery typy moździerzy: do tłuczenia, do ucierania, do rozdrabniania tabaki i kaszarskie (stępa ręczna). Moździerze eksponowano w kuchni, do połysku czyszczono po każdym użyciu. W zamożniejszych rodzinach córki otrzymywały moździerz w posagu.
Nasz mosiężny moździerz znajduje się w kuchni na ekspozycji stałej. Jest to sprzęt, który umożliwia rozdrabnianie danej substancji do dowolnej sypkości (poprzez energiczne i silne uderzanie tłuczkiem).
Piotr A. Czyż
Redakcja: Agnieszka Świerczewska