Nowości i wydarzenia

27 września 2019 r. w Muzeum Ziemiaństwa w Dąbrowie została otwarta wystawa „Dworska apteczka”. Wystawę otworzył dyrektor Sławomir Kordaczuk, po czym pracownik Muzeum Ziemiaństwa, Piotr Czyż, przedstawił zarys historii dworskich apteczek. Głos zabrał również Szymon Chwesiuk, właściciel Manufaktury Cieleśnica, który przedstawił rolę, jaką pełniła panna apteczkowa.

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji oraz zapoznania się z zarysem historii dotyczącym dworskich apteczek i roli panny apteczkowej.
 
Dwór był miejscem spotkania „kultury ludowej” z „kulturą oświeconą”. Przenikanie się obu kultur spowodowało, że zaczęto interesować się tym zjawiskiem. W XVII i XVIII wieku sztuka leczenia była raczej umiejętnością niż nauką. Domowa medycyna, bo o niej tak można mówić, wspierana była przez autorytety medyczne, nie była ignorowana przez medycynę oficjalną – powszechną. Nie było przede wszystkim wielkiej przepaści jaka istniała pomiędzy znachorstwem, a medycyną. Większość ludzi była skazana na samolecznictwo. Funkcjonowała również opinia, że w Polsce chronili się „szarlatani, empirycy i awanturnicy”.
Dworska apteczka, zwana również była chowalnią. Zazwyczaj było to pomieszczenie, w którym przechowywano wszelkie lepsze zapasy żywności, a zarazem znajdowały się tam sprzęty kredensowe, które na co dzień nie służą w kuchni. Pomieszczenie to, znajdowało się obok pokoju stołowego, aby móc donieść lub odnieść przedmiot w razie potrzeby.
W XIX w. apteczka dworska stanowiła już „instytucję” usankcjonowaną prawnie przez rozporządzenie z 1844 r. „O apteczkach domowych i środkach podręcznych” oraz ustawą z 1920 r. o tytule „Spis artykułów leczniczych, które mogą być utrzymywane w aptekach domowych”.
Pod pojęciem dworskiej apteczki, możemy powiedzieć, że było to jedyne miejsce we wsi, gdzie można było uzyskać pomoc medyczną w nagłych wypadkach, Podroż do lekarza bywała bardzo uciążliwa, ponieważ nie każdy posiadał możliwość podroży do lekarza, a w XIX w. nie w każdej wsi mieszkał lekarz.
Lecznictwo domowe, to domena szlachcianek, ziemianek, które były uczone już od najmłodszych do poznawania tajników apteczek. Taka umiejętność, często określana jako biegłość znajomości leków nazywana była „szlachetną chlubą”.
Opiekunem takiej apteczki była zazwyczaj osoba, która była zaufana. Mogła być to pani domu, bona (opiekunka dzieci w dworach) lub panna apteczkowa. Zazwyczaj panna apteczkowa byłą samoukiem i miała świadomość własnych ograniczeń. To ona wydawała kucharzom zapasy, smażyła konfitury, urządzała nalewki i domowe lekarstwa. Piekła również pierniki, a wraz z dziewczętami zbierała zioła lecznicze. Można ja określić w następujący sposób: Opiekunka chorych w dworze, najwierniejsza przyjaciółka domu i rodziny, niestrudzona, skrzętna i umiejętna pracownica.
Opisując dworską apteczkę należy odnieść się do opisów, wspomnień czy poradników XIX w., które są dostępne i umożliwiają odtworzenie wnętrza. Przykładem jest opis Karoliny z Potockich Nakwaski, które opisała apteczkę w swój własny sposób. Dzięki, któremu przyszłe Panie domu, mogły urządzić ją po swojemu.
Według opisu czytamy, że w tej chowalni ma być pośrodku stół długi, na którym można stawiać potrawy, czy owoce. Po czym będzie można je rozporządzać według własnego uznania. Szafy na około na ścianach powinny być rozstawione. Jedna zaś tylko z półkami otwartymi, zawieszona na ścianie bez nóg. W niej konfitury, soki, korniszony, owoce, sery. Jednym słowem, wszystko co nie cierpi i ma być zamknięte. Pozostałe meble, w których będą przechowywane przedmioty do spożywania posiłków, również powinny być zamknięte.
 
 
Eksponaty wykorzystane na ekspozycji pochodzą ze zbiorów:
Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu;
Muzeum Regionalnego w Siedlcach;
Muzeum Ziemiaństwa w Dąbrowie;
Zbiorów prywatnych.
 
Komisarze wystawy: Piotr Czyż, Krzysztof Starczewski
Oprawa plastyczna: Ewelina Grochowska, Piotr Czyż
Wykonanie zielników: Agnieszka i Krzysztof Starczewscy.
Skip to content